Fundacja Oleśnickie Bidy informuje

Nius w sumie z lekka starawy, z grudnia, ale warte wspomnienia:

„Nasz Juluś jest i robi ogromne postępy. Gdy przybył do naszego azylu, był psem kompletnie wycofanym. Widok człowieka paraliżował go, powodując ogromną panikę i stres. Dziś, dzięki pracy i cierpliwości Juluś ufa, pozwala sobie na dotyk a nawet całuski. Dużo pracy jeszcze przed nami, ale progres jaki następuje każdego dnia jest zadziwiający. Niedługo minie rok odkąd Juluś jest z nami „

zr: fb Oleśnickie Bidy